| strona główna | indeks malarzy | indeks obrazów | techniki malarskie | albumy | artyści |
Giotto a Cimabue
Sądził Cimabue, że wszystkich olśniewa A dzisiaj Giotto pierwszy staje w rzędzie I tak, że sławę onego przyćmiewa",
Pisze o nich obu Dante w Czyśćcu (XI, 94 - 96) w lat kilkanaście po śmierci Cimabuego, a za życia Giotta. Nazwiska tych artystów są z sobą związane - Ci m a b u e uchodzi za nauczyciela Giotta. Wprawdzie Ghiberti, rzeźbiarz florencki W swoich Commentarii, napisanych w połowie w. XV, a w sto lat po nim Vasari w Vite obszernie pisze o Cimabuem i przypisuje mu różne utwory, to jednak za niewątpliwe jego dzieło może uchodzić oprócz paru innych, które tu można pominąć, Madonna z ośmioma stojącymi aniołami, pochodząca z kościoła S. Trinita we Florencji, a znajdująca się Uffiziach tamże. Jest to obraz silnie jeszcze podszyty bizantynizmem. Ghiberti pisze o Cimabuem jako o przedstawicielu maniera greca, przeciwstawiając mu Giotta jako reprezentanta elementu rodzimego, italskiego. Wprawdzie już i w maniera greca - występują obok elementów bizantyjskich wyraźne elementy rodzime, wypływające z ducha gotyku i w formach gotyckich wyrażone - miejscami zaś, jak w Wenecji, w jej malarstwie mozaikowym, przybierające postać romańsko-gotycką w interpretacji północnowłoskiej - to jednak wobec faktu, że w maniera greca nadal dominuje podkład bizantyjski, przeciwstawienie óbu artystów przez Ghibertiego jest trafne. Słusznie też Ghiberti nazywa Giotta odnowicielem, i reformatorem malarstwa. Zobaczymy, że był nim w pełnej mierze.
Jeżeli Giotto (1266 - 1337) był istotnie uczniem Cimabuego, to odrodził się od swego mistrza i poszedł własnymi drogami. Jego przewodnikiem na drodze artystycznej był rzeźbiarz Giovanni Pisano, twórca pełnych ekspresji scen dramatycznych w rodzaju płaskorzeźby przedstawiającej Rzeź niewiniątek na ambonie w Pistoi oraz dramatycznych Madonn, zapowiadających Quercię, Donatella i Michała Anioła, jak np-Madonna z Dzieciątkiem w katedrze w Prato. Ze swej strony przekazał Giotto ten dramatyczny kierunek rzeźbiarzowi, Andrzejowi (Andrea) Pisano. Giotto zobaczył u Giovanniego Pisana właśnie to zacięcie dramatyczne i spotęgowanie wyrazu, cechy nieznane dotychczasowemu malarstwu. Uniknął natomiast tego zagmatwania, tej niejasności kompozycji, które cechują wspomnianą Rzeź niewiniątek. Giotto był artystą genialnym, jednym rzutem wysunął malarstwo włoskie przed północne i zapewnił mu przodownictwo na lat przynajmniej sto.
Giotto odtwarza epizody z Pisma Świętego i z żywotów świętych tak, jak się one w duszy jego odzwierciedliły. Dlatego nie poprzestaje na obiektywnym przedstawieniu wydarzenia, ale unaocznia wrażenie, jakie ono wywarło na otoczeniu. A są to w gruncie rzeczy wrażenia, jakie artysta byłby sam odniósł, gdyby był przy tych faktach obecny. Giotto - jednym słowem - wczuwa się w sytuację. Postaci nie grają swych ról dla widza, jak w kiepskim teatrze, nie zwracają się do niego, lecz działają między sobą, w swoim świecie. Jest więc w epizodach odtwarzanych przez Giotta rzeczywista akcja dramatyczna. Widzimy nie tylko poszczególne gesty i ruchy, ale wyczuwamy ich motywy wewnętrzne. Charakter postaci i ich stany duchowe są dla nas dostępne. Oczywiście, Giotto sprawy upraszcza: różnorodność postaci nie jest wielka, charaktery ich i uczucia są sprowadzone do pewnych typów zasadniczych. Głowy powtarzają się, szaty są komponowane według pewnych schematów. Stąd też monumentalność postaci, podobnie jak w teatrze greckim. Pejzaż i akcesoria interesują go tylko o tyle, o ile są potrzebne do wyjaśnienia akcji. Głowy postaci Giottowskich mają stale proste, stromo dźwigające się czoło, wąskie, długie oczodoły, prosty nos, szerokie usta i wydatną brodę. Jest w nich coś z greckich masek, jakkolwiek jest to równoległość zjawisk, a nie wzorowanie się. Szaty układają się na grzbiecie w wielkie, sumarycznie traktowane płaszczyzny, a pod ramionami silnie wybrzuszone. Szaty kobiet są wysoko przepasane i spływają do stóp równoległymi fałdami. Wdzięk i piękność są zjawiskiem rzadkim, stałym natomiast wielkość i wzniosłość. Giotto umie opowiadać, jest epikiem... na podst. Historii Szt. Nowoż. Adam Bochniak |
bajkowe klimatyczne reprodukcje , Galeria malarstwa i rysunku Krzysztofa Iwina , Krzysztof Iwin - malarstwo i rysunek Jeśli chcesz zamieścić na tej stronie notkę o sobie i o swojej twórczości - napisz |